images

Sesja ślubna w Barcelonie / Hiszpanii 2017

Takie sesje to ja uwielbiam !  Nie sądziłem ,że końcem października ( 28.10)  gdzie w Polsce temperatura spadała już do 4C, mój aparat i cały sprzęt będzie jeszcze zażywał kąpieli słonecznych . A tu taka niespodzianka , szybka decyzja w związku z kiepską aurą i prognozami w naszym kraju i wylot na weekend do Barcelony.   W piątek mieliśmy być ok. 22:00 na miejscu i to miał być początek naszej sesji, zaplanowaliśmy że wyskoczymy na parę ujęć nocnych a potem z samego rana w dalsze miejsca.  Nasze plany jednak zostały szybko sprowadzone na ziemię po tym jak samolot opóźnił się o 1h , co oznaczało dla nas zarwaną noc. Początkowo zastanawialiśmy się mocno nad tym czy damy radę coś zrobić o tej godzinie ale jednak podjęliśmy decyzję że prężnie zaczniemy sesję od dnia następnego. Szybko wypożyczyliśmy samochód i podjechaliśmy do miejsca naszego noclegu ok. 24:00  .  Rankiem, gdy słońce już wstało, a wskazówka termometru zaczęła szybko rosnąć (do swojej maksymalnej wysokości 25C) udaliśmy się autostradą wzdłuż morza aby zobaczyć piękną plażę w Lloret de Mare . Niektórzy ponoć kojarzą tą miejscowość z programu telewizyjnego „Pamiętniki z wakacji” .  Na miejscu po ok. 1,5h jazdy przywitała nas prawie pusta plaża z kilkoma opalającymi się turystami co było dla nas wielkim szokiem . Ale nie zmartwiło nas to zbytnio J  Małym problemem był brak słońca , które rozświetliło by nasze miejsce. Nie musieliśmy jednak długo czekać i za moment skąpani w promieniach Hiszpańskiego słońca zaczęliśmy robić to po co przecież przyjechaliśmy . Podczas sesji często przechodzący ludzie oklaskiwali parę młodą i życzyli im szczęścia. Jako iż pani młoda była obeznana z językiem hiszpańskim z uśmiechem na twarzy przyjmowała i odpowiadała na szczere życzenia . W pewnym momencie zaczęło to wyglądać tak jakby tubylcy byli zaskoczeni widokiem pary młodej w takim miejscu . To co bowiem dla nich jest normalne czyli gorące słońce , piękna piaszczysta plaża i cudne widoki , dla nas było rarytasem. No ale jak tu nie korzystać z takich widoków . Po skończonej sesji zdjęciowej w Lloret de Mare podjechaliśmy do pięknego miasteczka w prowincji Girona o nazwie Peratallada . Miejsce które posiada ponoć ok. 400 stałych mieszkańców wyglądało na trochę opuszczone , dookoła wąskie brukowane uliczki oraz typowe dla tego obszaru Kataloni domostwa. Jednak klimat tego miasteczka bardzo nam się spodobał więc wykonaliśmy trochę ujęć ślubnych i musieliśmy zaraz uciekać z powrotem do Barcelony. Jednak zanim do niej wróciliśmy po drodze dotarliśmy do malowniczego miasteczka Tossa de Mare a tam już nocą ukazała nam się ikona tego miejsca czyli zamek La Vila Vella . Był to widok jak z typowej pocztówki a na nim obłędna plaża z zamkiem w tle . Po rozstawieniu sprzętu i przygotowaniu do  zdjęć przy lekko powiewającym wietrze wykonaliśmy pare ujęć i ruszyliśmy dalej. Nie było nam dane za dnia zobaczyć tego miejsca a szkoda bo wiele osób zachwala zarówno tamtejszą kuchnię jak i widoki które są wisienką na torcie dla takiej wyprawy .  Gdy już dotarliśmy do Barcelony późną nocą byliśmy trochę zmęczeni całym dniem , ale mimo to obraliśmy sobie za cel sprawdzenie plaży w tym mieście . Spacerując wzdłuż plaży nie mogliśmy się napatrzeć jak tam jest pięknie a kolorowe światła wystawnych hoteli i okolicznych kawiarenek dodawały uroku naszym zdjęciom. Następny dzień okazał się równie intensywny jak pierwszy a  naszym celem miało być główne osiągnięcie projektanta  Gaudiego czyli Sagrada Familia oraz Park Güell  . Jak się później okazało nie było to wcale łatwe zadanie , począwszy od tego że trafiliśmy na polityczne manifestacje związane z odłączeniem się Katalonii i tłumy ludzi oraz policji skutecznie utrudniały nam poruszanie się po Barcelonie. Jednak zdeterminowani chęcią zobaczenia zarówno  pięknej bazyliki jak i ogrodu z elementami architektonicznymi dojechaliśmy na miejsce. Sęk w tym że do Parku Güell były takie kolejki iż następne wejście odbywało się dopiero późnym popołudniem i mimo szczerej chęci oglądnięcia kolorowych murali nie zdołaliśmy wejść do środka. Można jednak było wejść na najwyższy punkt z widokiem na całą Barcelonę . Przyznam że zaimponowało mi to . Po kilku ujęciach zmieniliśmy otoczenie na kolejne na naszej liście. Sagrada Familia mimo iż w budowie robi naprawdę wrażenie . Piękna budowla którą widać z daleka jest warta odwiedzenia . Dalej udaliśmy się na plażę , którą już mieliśmy okazję oglądać nocą . Tam też cudny i malowniczy port z jachtami stał się naszym tłem do zdjęć ślubnych. Koniec naszej sesji plenerowej to cudna plaża , pełno turystów , niesamowitych budowli z pisaku a na koniec marzenie pani młodej czyli gra w siatkówkę w sukni ślubnej . Marzenie które oczywiście spełniło się . Powrót do Polski to jak skok w wehikule czasu . Odmienna pogoda , deszcz , zimno , szaro , czyli to co na ogół widzimy początkiem listopada . Podsumowując wypad na sesję ślubną , mimo iż nie udało nam się zrobić w 100% tach tego co sobie założyliśmy a w dodatku brak osób do pomocy przy korygowaniu światła zarówno zastanego jak i sztucznego troszkę utrudniał czas , mogę śmiało powiedzieć że jest to jedna z lepszych wypraw jakie miałem okazję odbyć.  Następnym razem co bym zmienił ?? Hmmm dodałbym 2tyg czasu na objazd tych pięknych zakątków Katalonii .  Część klatek które udało nam się zrobić podczas wyprawy możecie oglądać właśnie w galerii. Zapraszam do komentowania też na facebooku :)

Zdjęcie 0
Zdjęcie 1
Zdjęcie 2
Zdjęcie 3
Zdjęcie 4
Zdjęcie 5
Zdjęcie 6
Zdjęcie 7
Zdjęcie 8
Zdjęcie 9
Zdjęcie 10
Zdjęcie 11
Zdjęcie 12
Zdjęcie 13
Zdjęcie 14
Zdjęcie 15
Zdjęcie 16
Zdjęcie 17
Zdjęcie 18
Zdjęcie 19
Zdjęcie 20
Zdjęcie 21
Zdjęcie 22
Zdjęcie 23
Zdjęcie 24
Zdjęcie 25
Zdjęcie 26
Zdjęcie 27
Zdjęcie 28
Zdjęcie 29
Zdjęcie 30
Zdjęcie 31
Zdjęcie 32
Zdjęcie 33
Zdjęcie 34
Zdjęcie 35
Zdjęcie 36
Zdjęcie 37
Zdjęcie 38
Zdjęcie 39
Zdjęcie 40
Zdjęcie 41
Zdjęcie 42
Zdjęcie 43
Zdjęcie 44
Zdjęcie 45
Zdjęcie 46
Zdjęcie 47
Zdjęcie 48
Zdjęcie 49
Zdjęcie 50
Zdjęcie 51
Zdjęcie 52
Zdjęcie 53
Zdjęcie 54
Zdjęcie 55
Zdjęcie 56
Zdjęcie 57
Zdjęcie 58
Zdjęcie 59
Zdjęcie 60
Zdjęcie 61
Zdjęcie 62
Zdjęcie 63
Zdjęcie 64
Zdjęcie 65
Zdjęcie 66
Zdjęcie 67
Zdjęcie 68
Zdjęcie 69
Zdjęcie 70
Zdjęcie 71
Zdjęcie 72
Zdjęcie 73
Zdjęcie 74
Zdjęcie 75
Zdjęcie 76
Zdjęcie 77
Zdjęcie 78
Zdjęcie 79
Zdjęcie 80
Zdjęcie 81
Zdjęcie 82
Zdjęcie 83
Zdjęcie 84
Zdjęcie 85
Zdjęcie 86
Zdjęcie 87
Zdjęcie 88
Zdjęcie 89
Zdjęcie 90
Zdjęcie 91
Zdjęcie 92
Zdjęcie 93
Zdjęcie 94
Zdjęcie 95
Zdjęcie 96
Zdjęcie 97
Zdjęcie 98
Zdjęcie 99
Zdjęcie 100
Zdjęcie 101
Zdjęcie 102
Zdjęcie 103
Zdjęcie 104
Zdjęcie 105
Zdjęcie 106
Zdjęcie 107
Zdjęcie 108
Zdjęcie 109
Zdjęcie 110
Zdjęcie 111
Zdjęcie 112
Zdjęcie 113
Zdjęcie 114
Zdjęcie 115
Zdjęcie 116
Zdjęcie 117
Zdjęcie 118
Zdjęcie 119
Zdjęcie 120
Zdjęcie 121
Zdjęcie 122
Zdjęcie 123
Zdjęcie 124
Zdjęcie 125
Zdjęcie 126
Zdjęcie 127
Zdjęcie 128
Zdjęcie 129
Zdjęcie 130
Zdjęcie 131
Zdjęcie 132
Zdjęcie 133
Zdjęcie 134
Zdjęcie 135
Zdjęcie 136
Zdjęcie 137
Zdjęcie 138
Zdjęcie 139
Zdjęcie 140
Zdjęcie 141
Zdjęcie 142